Tworzenie gier indie

Oryginalny pomysł nie wystarczy: Layden i Molyneux o problemach branży

Dwóch weteranów branży gier wypowiedziało się niedawno o tym, dlaczego oryginalne projekty tak trudno doprowadzić do sukcesu, i obie rozmowy dobrze pokazują problem, z którym mierzą się mniejsze zespoły. Opisał je serwis GRYOnline.pl.

Shawn Layden, były szef PlayStation w Ameryce, w rozmowie z The Expansion Pass mówił, że wielu twórców próbuje przewidzieć, co stanie się hitem, zamiast pracować nad pomysłami, którymi naprawdę się pasjonują. Rosnące budżety sprawiają, że wydawcy i deweloperzy boją się ryzyka, więc nietypowe koncepcje ustępują projektom o lepszych szansach komercyjnych. Layden nie postuluje jednak pełnej swobody twórczej: jego zdaniem artystyczna wizja nadal potrzebuje przewodnictwa, tak aby efekt końcowy miał sens.

Peter Molyneux w wywiadzie dla PCGamesN skupił się na widoczności na Steamie. Wskazał dwa problemy: tytułów jest zbyt wiele, by gracze mogli się nimi zająć, a duża grupa osób trzyma się jednej ulubionej gry i nie odkrywa platformy. Jako przykład dobrej gry, która zginęła w tłumie, podał Shroom and Gloom. Przyznał, że nie wie, jak to rozwiązać, i uznał, że gra musiałaby być wyjątkowa, aby się przebić.

Co mnie w tym zainteresowało? Obaj mówią właściwie o dwóch stronach tego samego zjawiska: z jednej strony ryzykowne pomysły są odrzucane, z drugiej nawet te, które powstają, giną w nadmiarze premier. Dla twórców indie to niewygodny wniosek, bo oznacza, że sam dobry pomysł nie wystarczy, a promocja i widoczność trzeba planować od początku prac.

Źródło: GRYOnline.pl

Komentarze 0

Dodaj pierwszy komentarz, w dowolnym języku.

Zaloguj się, aby komentować