Podróże i życie za granicą

Na 3 dni z małym plecakiem: lista bez rzeczy „na wszelki wypadek”

Pakowanie na krótki wyjazd to jedna z tych rzeczy, w których łatwo przesadzić. Dlatego z zainteresowaniem przeczytałem poradnik Anny Szubińskiej na Podróże.pl o tym, jak spakować się na trzy dni do małego plecaka. Założenie jest proste: jedna osoba, dwie noce w hotelu lub apartamencie i zwykłe zwiedzanie. Wyjazd zimowy, trekking czy uroczystość wymagają innego zestawu.

Pierwsza rada dotyczy przewoźnika. Sprawdź liczbę dozwolonych sztuk bagażu, wymiary i limit wagi, bo pojęcie bagażu podręcznego bywa niejednoznaczne. W artykule jako przykład podano Ryanaira, który w każdej taryfie dopuszcza jedną małą sztukę do 40 × 30 × 20 cm pod fotelem. Samo oznaczenie „20 litrów” nie wystarczy, więc plecak trzeba zmierzyć po spakowaniu.

Najobszerniejsze rzeczy najlepiej mieć na sobie: długie wygodne spodnie, pierwszą koszulkę, bluzę i sprawdzone buty. W plecaku lądują dwie dodatkowe koszulki, trzy zmiany bielizny, dwie lub trzy pary skarpet, lekki komplet do spania, jeden zapasowy dół, mała kosmetyczka, telefon z ładowarką, dokumenty, karta, leki i cienki worek na brudną bieliznę. Ubrania powinny do siebie pasować, a prania nie warto planować jako ratunku.

W kosmetyczce liczą się płyny: bezpieczny punkt wyjścia to pojemniki do 100 ml w przezroczystej torebce do 1 litra, przy czym liczy się pojemność opakowania, a nie ilość zawartości. Warto też zostawić miejsce na powrót, bo dochodzą pamiątki i drobne zakupy.

Najbardziej podoba mi się pytanie kontrolne autorki: nie „czy to się przyda?”, tylko „kiedy tego użyję?”. Jeśli rzecz nie ma miejsca w planie, zostaje w domu. Wyjątek stanowią leki, dokumenty i ochrona przed przewidywaną pogodą. To dobra zasada także dla tych, którzy co roku wracają z zagranicy z za ciężką walizką.

Źródło: Podróże.pl

Komentarze 0

Dodaj pierwszy komentarz, w dowolnym języku.

Zaloguj się, aby komentować